Krótki, lecz intensywny urlop w Grecji na wyspie Korfu. Wybrałam ten
zakątek, ponieważ wyczytałam, że jest najbardziej zielony z wszystkich wysp
greckich. Rzeczywiście, pofałdowany teren wyspy usiany jest gajami oliwnymi
oraz cyprysami. Północna część Korfu jest górzysta, a najwyższy szczyt to
Pantokrator 917 mn.n.p.m. Wjechaliśmy tam samochodem i wiem, że nie ma się czym
chwalić, ale w tamtej temperaturze nie było sensu wchodzić, poza tym plan
zwiedzania mieliśmy dość obszerny. Na Pantokratora jechało się wąskimi drogami
z karkołomnymi serpentynami. Mijaliśmy małe, spokojne, tradycyjne wioski,
czasami trudno było znaleźć odpowiednią drogę , ale pocieszał nas fakt, że to
niewielka wyspa, poza tym gps bardzo nam pomagał. Im wyżej, tym widoki stawały
się piękniejsze. Szczyt jest usiany antenami, a wśród nich stary kościół i parę
sklepów, bar…;(