Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alpy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alpy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 lipca 2017

Szwajcaria, okolice jeziora Oeschinen


Mieszkam w miejscu, gdzie jest płasko po horyzont ;), Każdy wyjazd w góry jest dla manie niesamowitym przeżyciem. Czuje się wtedy mocno nakręcona, początkowo ogromnie jestem nienasycona widokami. Zmęczenie ma inny wymiar, dostaję dużą dawkę energii.

Do jeziora Oeschinen można dotrzeć z miasteczka Kandersteg. Można iść szlakiem lub podjechać kolejką gondolową. Ze stacji kolejki jest bardzo łagodny i malowniczy szlak. Pokonuje się go spacerkiem. W letnie dni warto wziąć ze sobą stroje kąpielowe i zanurzyć się w cudnej turkusowej toni. Znajduje się tam hotel, restauracja oraz wypożyczalnia łódek. Jednak jest cicho i spokojnie, każdy szanuje to niesamowite miejsce i ludzi,  którzy przyjechali nasycić się pięknymi widokami.




























czwartek, 21 lipca 2016

Jezioro Thun

Jadąc samochodem trasą okalającą szwajcarskie jezioro Thun zastanawialiśmy się, jak nazwać kolor wody. Przy słonecznej pogodzie turkusy i szmaragdy ;) są naprawdę obfite ;)
Jezioro jest dosyć wąskie i ma długość około 17 km a szerokość w najszerszym miejscu 3,5 km.
Z obu stron otaczają je Alpy Berneńskie.
Pomimo swego uroku i niepowtarzalnego piękna, jezioro ma swoją ciemną historię.  Została w nim zatopiona ogromna ilość amunicji, ponad 3000 ton. Ta wiadomość daje do myślenia.









środa, 20 lipca 2016

Alpejska trasa

Podążając drogą z Interlaken, oglądając się jeszcze za szmaragdowymi jeziorami i rzekami, wjeżdża się między ściany gór. Intensywnie zielona roślinność u podnóży zamienia się w skaliste i lodowe krajobrazy. Kręta droga, spirale, tunele, mostki, przepływające strumienie i rzeki. Malowniczy spektakl, za każdym zakrętem powodujący zachwyt na twarzy. 
Jadąc w górę Grimselpass, można przystanąć przy tamach, podziwiać widoki i ich niezwykły mleczno-turkusowy kolor. Zjeżdżając z Grimselpass pojechaliśmy kolejnymi serpentynami tym razem na przełęcz Furkapass.
Miłośników Jemsa Bonda zadowoli fakt, że niektóre sceny Goldfinger z Seanem Connery, kręcono w tym miejscu. 
Warto zatrzymać się w dolinie nad rzeką Rodan, a później wyruszyć w górę na Belveder i zobaczyć lodowiec Rhonegletscher.
Widoki są spektakularne. Cierpiących na chorobę lokomocyjną najlepiej dobrze wyposażyć w odpowiednie medykamenty, a wrażliwych na ekspozycje usadowić w głębi samochodu. 












wtorek, 19 lipca 2016

Szwajcarskie tamy

Jadąc w górę przełęczą Grimselpass, można podziwiać tamy wodne usytuowane w stosunkowo niewielkiej odległości od siebie, co mówi nam o znaczeniu tego typu budowli w Szwajcarii  i możliwości czerpania energii z naturalnych źródeł.
Malownicza trasa pozwala nam na oglądanie budowli z różnych stron. 
Pierwsza z zapór znajduje się na sztucznym zbiorniku Räterichbodensee, druga na jeziorze Grimsel. 

Alpy Berneńskie.











poniedziałek, 18 lipca 2016

Lodowiec Rhonegletscher

Przemijanie budzi zazwyczaj sentymentalne emocje. Coś co w przyrodzie zanika bezpowrotnie budzi żal. Mimo, że przyroda odradza się, zaskakuje i tworzy nowe, uczucie straty pozostaje, kiedy widzi się i czuje topnienie tego wydawałoby się zimnego, ale żyjącego "stwora". Ogromna istota niknie i umiera. Coś co potencjalnie wydaje się potężne, mocne i niebezpieczne jest jednak w obliczu zmieniającego się otoczenia kruche i bezradne.

W Rodańskim lodowcu wyżłobiony jest tunel, do którego można wejść za opłatą. Podziwiając błękity w zimnym wnętrzu można poczuć na karku kapiącą wodę. Przykryty płachtami odpowiedniego materiału tworzy scenerię smutnego kosmicznego spektaklu.